Podbijamy Manfossen. Droga nie jest na szczęście tak ciężka, choć bardzo ciekawa. Urozmaicona jest łańcuchami, schodkami i drabinkami. W deszczowe dni może być ślisko, dlatego dobre buty mile widziane. Drogę umila także szum spadającej wody i tylko piętrzy emocje związane z ujrzeniem ostatecznego celu. Panuje aura romantyzmu. Swój spacer możemy skończyć na skalnej półce podziwiając spadającą z 92 metrów wodę lub udać się dalej i obejść wodospad dookoła.W słoneczne dni mamy okazję podziwiać piękną tęczę tworzącą się przy wodospadzie.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz